artykuły-witamina-D
hero-bottom-mask

Dobroczynne działanie witaminy D – czy na pewno wiemy o niej wszystko?

Już sam fakt, że nasze narządy i tkanki posiadają receptory witaminy D, sugeruje, jak ważną rolę odgrywa. Wiemy, że jest niezbędna do wchłaniania i zatrzymywania w organizmie wapnia oraz fosforu – pierwiastków odpowiadających za mocne kości i zęby. A badania laboratoryjne pokazują, że może również spowalniać wzrost nowotworów, wspomagać walkę z infekcjami oraz ograniczać stany zapalne.

Ponieważ niewiele produktów spożywczych jest naturalnie bogatych w witaminę D, najlepszym sposobem na jej pozyskanie jest przyjmowanie suplementów, dostępnych w postaci witaminy D2 (ergokalcyferol lub pre-witamina D) i witaminy D3 (cholekalcyferol). Obie są również syntetyzowane w skórze pod wpływem promieni słonecznych UVB. Powstają w wyniku reakcji chemicznej, w której steroid o nazwie 7-dehydrocholesterol jest rozkładany przez światło słoneczne lub tzw. promienie opalające.

Źródła witaminy D w diecie

Najlepszym jej źródłem jest mięso tłustych ryb oraz olej z ich wątroby. Mniejsze ilości witaminy D znajdują się w żółtkach jaj, serze i wątróbce wołowej. Witaminę D2 zawierają też niektóre grzyby.

Witaminę D znajdziemy w:

- tranie

- łososiu

- mieczniku

- tuńczyku

- sardynkach

- wątróbce wołowej

Zalecane dzienne spożycie witaminy D

Ile wynosi dzienna dawka potrzebna do utrzymania zdrowych kości i prawidłowego metabolizmu wapnia, jeśli nasza ekspozycja na słońce jest minimalna?

Zalecane dla dorosłych powyżej 19 lat (mężczyzn i kobiet) dzienne spożycie wynosi 600 IU (1 IU = 0,025 mikrograma), a dla dorosłych powyżej 70 lat - 800 IU. Dopuszczalny górny poziom dziennego spożycia dla dorosłych i dzieci w wieku powyżej 9 lat wynosi 4000 IU.

Większość z nas w miesiącach zimowych nie pokrywa minimalnego zapotrzebowania na witaminę D. Jej średnie spożycie w pożywieniu i suplementach u kobiet w wieku 51 - 71 lat wynosi 308 IU dziennie, ale tylko 140 IU pochodzi z żywności. Szacuje się, że miliard ludzi ma niewystarczający poziom witaminy D we krwi, a niedobory występują we wszystkich grupach etnicznych i wiekowych. Nawet w krajach uprzemysłowionych obserwujemy odradzanie się krzywicy, choroby osłabiającej kości, którą można wyeliminować dzięki suplementacji witaminy D.

Dlaczego DO!CALCIUM i DO!PROTECTION

PI_powder_calcium

DO!CALCIUM łączy wapń i magnez z witaminami D i B6. Wapń i magnez są w 100 proc. pochodzenia naturalnego - pozyskane z czerwonych alg atlantyckich. Wraz z witaminą D tworzą idealny zestaw do walki z infekcjami sezonowymi oraz wspierają zdrowie mięśni i kości. Dodatkowo wzbogacone o witaminę B6 działają wspomagająco na układ nerwowy, zmniejszają uczucie zmęczenia oraz pomagają w produkcji czerwonych krwinek i syntezie cysteiny. Poprawiają też m.in. metabolizm białek i glikogenu. Ponadto witamina B6 reguluje aktywność hormonalną. Preparat zawiera naturalny błonnik rozpuszczalny SunFiber wspierający florę jelitową, która ma wpływ na prawidłowe trawienie oraz ogólne samopoczucie.

Natomiast DO!PROTECTION dostarcza nam obok witaminy D szczep dobroczynnych bakterii Lactobacillus paracasei, błonnika SunFiber oraz dodatkowych substancji wspomagających odporność - witaminy C i ekstraktu z czarnego bzu. Naturalna witamina C (Acerola) nie tylko wspomaga układ odpornościowy, ale przyczynia się także do utrzymania prawidłowego metabolizmu, wspiera układ nerwowy oraz produkcję kolagenu. Czarny bez pozytywnie wpływa na funkcje obronne organizmu i jest źródłem polifenoli i antocyjanidyn – związków o właściwościach antyoksydacyjnych.

PI_powder_protection

Wpływ witaminy D na kości i mięśnie

Istnieją badania wskazujące, że niski poziom witaminy D we krwi zwiększa ryzyko złamań u osób starszych.

Naukowcy przeanalizowali wyniki 12 badań, w których wzięło udział ponad 42 tys. osób w wieku powyżej 65 lat (w większości kobiet), dotyczących suplementacji witaminy D (z wapniem) lub placebo. Odkryto, że wyższe spożycie suplementów witaminy D – ok. 500 – 800 IU dziennie – zredukowało odsetek złamań biodra o ok. 20 proc., podczas gdy niższe spożycie (400 IU lub mniej) nie zapobiegało im.

Eksperci przyjrzeli się również wpływowi suplementacji witaminy D przyjmowanej z wapniem lub bez na zapobieganie złamaniom biodra oraz złamaniom dowolnego typu u starszych mężczyzn oraz kobiet po menopauzie w wieku 65+. Przeanalizowano 53 badania kliniczne z udziałem 91 tys. 791 uczestników i stwierdzono, że witamina ochroni przed wszystkimi typami złamań, w przypadku połączenia jej z wapniem. We wszystkich badaniach stosowano suplementy zawierające do 800 IU witaminy.

Witamina D pomaga również zwiększyć siłę mięśni, co z kolei może zapobiegać upadkom, prowadzącym do znacznej niepełnosprawności, a nawet śmierci osób starszych. Połączona analiza wielu badań wykazała, że przyjmowanie od 700 – 1000 IU witaminy D dziennie obniżyło ryzyko upadków o 19 proc., ale już przyjmowanie 200 – 600 IU dziennie nie zapewniało takiej ochrony.

Czy witamina D zapobiega nowotworom?

Prawie 30 lat temu naukowcy zauważyli intrygujący związek pomiędzy zgonami z powodu raka okrężnicy a miejscem zamieszkania: ludzie żyjący na wyższych szerokościach geograficznych, np. na północny Stanów Zjednoczonych, mieli wyższy wskaźnik zgonów z powodu raka okrężnicy niż ci, mieszkający bliżej równika. Na wyższych szerokościach geograficznych promieniowanie UVB jest słabsze, co z kolei wpływa na niższy poziom witaminy D we krwi. Prowadzi to do hipotezy, że jej niski poziom może w jakiś sposób zwiększać ryzyko raka okrężnicy.

Badania laboratoryjne oraz testy na zwierzętach wykazały, że witamina D może hamować rozwój nowotworów i spowalniać wzrost istniejących guzów, w tym guzów piersi, jajnika, okrężnicy, prostaty i mózgu. Wyższe poziomy witaminy D są związane ze znacznie niższymi wskaźnikami raka okrężnicy, trzustki, prostaty i in., przy czym najwięcej dowodów wskazuje na raka jelita grubego.

Choć witamina D nie jest głównym czynnikiem zmniejszającym zapadalność na raka, badania sugerują, że wyższy poziom tej witaminy poprawia przeżywalność. W badaniu VITAL zaobserwowano niższą śmiertelność osób przyjmujących witaminę D. Była ona tym niższa, im dłużej trwała suplementacja. Badanie VITAL wykazało również o 13 proc. niższe ryzyko śmierci z powodu raka u osób, którym podawano witaminę D w porównaniu z przyjmującymi placebo. Wyniki te są zgodne z obserwacjami sugerującymi, że witamina ma silniejszy wpływ na progresję raka niż na częstość jego występowania.

Jaki jest wpływ suplementacji witaminy D na choroby serca?

Serce jest mięśniem i podobnie jak mięśnie szkieletowe ma receptory witaminy D. Funkcjonowanie komórek odpornościowych i zapalnych, które odgrywają istotną rolę w chorobach układu krążenia (np. miażdżyca) jest regulowane przez witaminę D. Wspomaga ona również elastyczność tętnic, co z kolei pomaga kontrolować ciśnienie krwi.

W trakcie badania pracowników służby zdrowia przez 10 lat obserwowano prawie 50 tys. zdrowych mężczyzn. Ci z najniższym poziomem witaminy D, byli dwukrotnie bardziej narażeni na zawał serca. Ponadto osoby z najniższym poziomem witaminy D we krwi miały zwiększone ryzyko udarów.

Jak suplementacja witaminy D wpływa na rozwój cukrzycy typu 2?

Niedobór witaminy D może negatywnie wpływać na szlaki biochemiczne, prowadząc do rozwoju cukrzycy typu 2 (T2DM), w tym do upośledzenia funkcji komórek beta trzustki i insulinooporności. Prospektywne badania obserwacyjne wykazały, że wyższy poziom witaminy D we krwi jest związany z niższymi wskaźnikami T2DM. W ramach Nurses’ Health Study obserwowano pod kątem rozwoju T2DM ponad 83 tys. zdrowych kobiet. Spożycie witaminy D i wapnia z diety i suplementów oceniano przez 20 lat. Stwierdzono, że u kobiet przyjmujących najwięcej witaminy D z suplementów ryzyko wystąpienia T2DM było o 13 proc. niższe. Efekt był jeszcze silniejszy, gdy witamina D była połączona z wapniem: ryzyko T2DM było niższe o 33 proc.

Warto zauważyć, że wśród uczestników, którzy mieli najniższy poziom witaminy D we krwi na początku badania, suplementacja witaminy D zmniejszyła ryzyko cukrzycy. Jest to zgodne z koncepcją mówiącą, że przyjmowanie witaminy nie przynosi korzyści tym, którzy mają odpowiedni jej poziom we krwi, ale przynosi korzyści osobom, u których początkowy poziom jest za niski.

Jak witamina D wpływa na naszą odporność?

Rola witaminy D w regulacji pracy układu odpornościowego skłoniła naukowców do zbadania dwóch hipotez. Po pierwsze, czy jej niedobór przyczynia się do rozwoju stwardnienia rozsianego, cukrzycy typu 1 i innych tak zwanych chorób autoimmunologicznych, w których przebiegu układ odpornościowy atakuje nasze własne narządy i tkanki. I po drugie, czy suplementy witaminy D pomagają wzmocnić mechanizmy obronne organizmu w walce z chorobami zakaźnymi, takimi jak np. grypa.

Stwardnienie rozsiane

Częstość występowania stwardnienia rozsianego (SM) rośnie zarówno w krajach rozwiniętych, jak i rozwijających się, a czynniki genetyczne oraz środowiskowe, w tym niewystarczająca ekspozycja na UVB, zwiększają ryzyko wystąpienia tej choroby. Już ponad 40 lat temu stwierdzono, że witamina D odgrywa ważną rolę w przebiegu stwardnienia rozsianego. Im dalej od równika, tym więcej obserwowano przypadków SM, a dodatkowo mniej przypadków odnotowano w regionach, gdzie przeważała dieta bogata w ryby. Badanie spożycia witaminy D w diecie wykazało, że u kobiet z dziennym spożyciem powyżej 400 IU ryzyko zachorowania na SM było o 40 proc. niższe.

Kolejne badanie przeprowadzone wśród zdrowych młodych dorosłych w USA, białych mężczyzn i kobiet z najwyższymi poziomami witaminy D we krwi, wykazało , że ryzyko rozwoju SM było u nich o 62 proc. niższe niż u osób z najniższymi poziomami witaminy D.

Badanie młodych dorosłych ze Szwecji wykazało o 61 proc. niższe ryzyko wystąpienia SM u osób z wyższymi poziomami witaminy D we krwi, natomiast badanie młodych fińskich kobiet sugeruje, że niskie poziomy witaminy D wiążą się z większym o 43 proc. ryzykiem SM.

Prospektywne badania osób cierpiących na stwardnienie rozsiane pokazują, że wyższe poziomy witaminy D wiążą się ze zmniejszoną aktywnością i progresją choroby.

Podsumowując, dowody sugerują, że niski poziom witaminy D może odgrywać rolę przyczynową w SM, a jeśli tak, ok. 40 proc. przypadków można by zapobiec, korygując niedobory.

Cukrzyca typu 1

Cukrzyca typu 1 (T1D) to kolejna choroba, która wiąże się z miejscem zamieszkania. U dziecka z Finlandii prawdopodobieństwo wystąpienia T1D jest ok. 400 razy wyższe niż u dziecka z Wenezueli. Chociaż może to wynikać z różnic genetycznych, niektóre badania sugerują, że częstość występowania T1D jest niższa na bardziej nasłonecznionych obszarach.

Podczas 30-letniego badania od urodzenia obserwowano ponad 10 tys. fińskich dzieci. Te, które regularnie otrzymywały suplementy witaminy D w okresie niemowlęcym, miały o 90 proc. niższe ryzyko zachorowania na cukrzycę typu 1 niż te, które nie otrzymywały suplementów.

Około 40 proc. przypadków T1D rozpoczyna się w wieku dorosłym. Prospektywne badanie przeprowadzone wśród zdrowych młodych dorosłych z USA wykazało, że osoby rasy białej z najwyższymi poziomami witaminy D we krwi, miały o 44 proc. mniejsze ryzyko rozwoju T1D w wieku dorosłym, niż osoby z niższymi poziomami.

Przeziębienie i grypa

Wirus grypy sieje największe spustoszenie zimą, ustępując w miesiącach letnich. Ta sezonowość skłoniła brytyjskiego lekarza do postawienia hipotezy, że grypę wywołuje „bodziec sezonowy” związany z niedoborem światła słonecznego. Po 20 latach od powstania tej hipotezy kilku naukowców opublikowało artykuł sugerujący, że tym „bodźcem sezonowym” może być witamina D. Przytoczono dowody:

- poziom witaminy D jest najniższy w miesiącach zimowych.

- aktywna forma witaminy D łagodzi szkodliwą reakcję zapalną białych krwinek oraz zwiększa produkcję w komórkach odpornościowych białek zwalczających drobnoustroje.

- dzieci z krzywicą i niedoborem witaminy D są bardziej narażone na infekcje górnych dróg oddechowych.

- dorośli z niskim poziomem witaminy D częściej zgłaszają kaszel, przeziębienia lub infekcje górnych dróg oddechowych.

W badaniu z udziałem japońskich dzieci w wieku szkolnym sprawdzano, czy codzienne przyjmowanie suplementów witaminy D zapobiega grypie. Przez cztery miesiące w szczycie zimowego sezonu grypowego obserwowano prawie 340 dzieci. Połowa otrzymała tabletki zawierające 1200 IU witaminy D, a połowa placebo. Naukowcy odkryli, że wskaźniki występowania grypy typu A u dzieci przyjmujących witaminę D były o ok. 40 proc. niższe niż u tych, przyjmujących placebo.

Obszerna analiza danych wykazała, że suplementacja witaminy D zmniejsza ryzyko ostrych infekcji dróg oddechowych. Wyniki wskazują, że niski poziom witaminy może również zwiększać ryzyko lub nasilenie zakażenia koronawirusem (COVID-19). Chociaż jest to nowa choroba, suplementacja witaminy D ma sens, szczególnie jeśli przypuszczamy, że mamy jej za mało. Rozsądnie byłoby przyjmować 1000 lub 2000 IU dziennie. Taka ilość jest obecnie częścią wielu standardowych suplementów witaminowych.

Ryzyko przedwczesnej śmierci

Raport Archives of Internal Medicine sugeruje, że witamina D zmniejsza wskaźniki śmiertelności: połączona analiza wielu badań wykazała, że przyjmowanie suplementów wiązało się ze zmniejszeniem śmiertelności z dowolnej przyczyny o 7 proc. Naukowcy przyjrzeli się wynikom 18 badań, w których łącznie wzięło udział 60 tys. uczestników. Większość przyjmowała od 400 do 800 IU witaminy D dziennie, średnio przez pięć lat. Przypuszczalnie na ogólne obniżenie śmiertelności największy wpływ ma tu zmniejszenie śmiertelności z powodu nowotworów.